To jedno z najczęstszych pytań przed pierwszym wyjazdem...
„Czy ja w ogóle dam radę?”
I bardzo dobrze, że takie pytanie się pojawia.
Bo lepiej zapytać przed wyjazdem, niż udawać kozaka na trasie. Off-road potrafi dać ogromną frajdę, ale wymaga rozsądku, pokory i świadomości własnych umiejętności.
Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz być zawodnikiem, mechanikiem ani człowiekiem, który od dziecka jeździ po błocie. Na wiele wypraw można pojechać z mniejszym doświadczeniem, jeśli wybierzesz odpowiedni poziom, masz sprawny pojazd, słuchasz prowadzących i nie próbujesz udowadniać niczego na siłę.
Zła wiadomość? Jeśli nigdy nie siedziałeś na quadzie, boisz się każdego podjazdu, nie znasz swojego sprzętu i od razu wybierasz najtrudniejszą wyprawę w górach, to może być za dużo.
Ten artykuł pomoże Ci ocenić, czy pierwsza wyprawa off-road jest dla Ciebie, czego naprawdę trzeba umieć i jak przygotować się tak, żeby pierwszy wyjazd był przygodą, a nie walką o przetrwanie.
Krótka odpowiedź
Tak, możesz dać radę na pierwszej wyprawie off-road bez dużego doświadczenia, ale pod kilkoma warunkami.
Najważniejsze:
wybierz wyjazd dopasowany do początkującego lub średnio zaawansowanego uczestnika,
nie zaczynaj od najtrudniejszej trasy,
miej sprawny i przygotowany pojazd,
słuchaj prowadzącego,
jedź swoim tempem,
nie ścigaj się z grupą,
powiedz organizatorowi uczciwie, jakie masz doświadczenie,
przygotuj się fizycznie i mentalnie na kilka dni jazdy,
miej podstawowy sprzęt ochronny,
zaakceptuj, że off-road to nie asfalt i nie wszystko pójdzie idealnie (choć asfalt tez bywa zdradliwy).
Największym problemem u początkujących nie jest brak doświadczenia.
Największym problemem jest brak pokory.
Czy pierwsza wyprawa off-road jest dla początkujących?
To zależy od wyprawy.
Są trasy, które nadają się dla osób z mniejszym doświadczeniem. Są też takie, na które lepiej pojechać dopiero po kilku krótszych wyjazdach, treningach albo weekendach w terenie.
Dlatego przed zapisem nie patrz tylko na zdjęcia.
Zdjęcia często pokazują najlepsze momenty: błoto, góry, przejazd przez wodę, trudny podjazd, piękny widok. Ale to nie mówi wszystkiego o całym wyjeździe.
Zapytaj organizatora:
jaki jest poziom trudności,
czy trasa nadaje się na pierwszy wyjazd,
ile kilometrów dziennie jest planowane,
czy są długie odcinki techniczne,
czy są objazdy trudniejszych fragmentów,
jakie pojazdy są dopuszczone,
czy grupa jedzie spokojnym, wyprawowym tempem,
czy wyprawa jest bardziej turystyczna, czy przeprawowa.
Jeżeli organizator odpowiada konkretnie, to dobry znak.
Jeżeli słyszysz tylko: „spokojnie, wszyscy dadzą radę”, bez żadnych szczegółów — warto dopytać.

Na pierwszy raz najlepiej wybrać wyjazd w Polsce
Jeżeli to ma być Twoja pierwsza wyprawa off-road, bardzo często najlepszym wyborem będzie wyjazd w Polsce.
Dlaczego?
Bo masz prostszą logistykę, mniej formalności, łatwiejszy dojazd, łatwiejszy powrót i mniejszą presję niż przy wyprawie zagranicznej. Możesz sprawdzić siebie, swój pojazd, pakowanie, jazdę w grupie i rytm kilku dni w terenie bez dokładania do tego granic, dokumentów, transportu międzynarodowego i większej odległości od domu.
Nasze polskie wyjazdy to zazwyczaj około 3 dni jazdy w zróżnicowanym terenie.
To dobry format na pierwszy raz, bo możesz poczuć, jak wygląda prawdziwa wyprawa, ale bez wchodzenia od razu na najgłębszą wodę.
Na trasie są zwykle różne sekcje:
szybsze,
wolniejsze,
widokowe,
szutrowe,
bardziej techniczne,
łatwiejsze przejazdowo,
wymagające większej koncentracji.
Nie jest to wyścig.
Nie chodzi o to, żeby cały czas jechać szybko albo udowadniać, że przejedziesz każdy fragment bez zastanowienia. Chodzi o to, żebyś czuł się komfortowo w czasie jazdy, poznawał swój pojazd, uczył się tempa wyprawy i wrócił z poczuciem, że chcesz pojechać dalej.
Jeżeli po pierwszym wyjeździe w Polsce czujesz, że ten format Ci odpowiada, wtedy dużo łatwiej zdecydować się na dłuższą wyprawę zagraniczną.
Co naprawdę trzeba umieć?
Na pierwszą wyprawę nie musisz mieć sportowego poziomu jazdy. Ale kilka podstaw powinieneś mieć.
1. Panowanie nad pojazdem
Musisz umieć ruszać, hamować, skręcać, zawracać, kontrolować prędkość i czuć, co dzieje się z pojazdem.
Brzmi banalnie, ale w terenie wszystko jest trochę inne.
Na luźnym szutrze, kamieniach albo błocie pojazd zachowuje się inaczej niż na twardej drodze. Quad może podskakiwać, UTV może się przechylać, motocykl może uciekać na luźnym podłożu.
Nie musisz jeździć szybko.
Musisz jeździć świadomie.
2. Umiejętność spokojnej jazdy
Początkujący często myślą, że off-road polega na mocnym gazie.
Nie polega.
Bardzo często najlepsza jazda to płynna jazda. Bez szarpania, bez paniki, bez gwałtownego hamowania, bez wciskania gazu tylko dlatego, że zrobiło się trudno.
Na wyprawie bardziej przydaje się spokój niż brawura.
3. Słuchanie wskazówek
Jeżeli prowadzący mówi: „tu jedź lewą stroną”, „tu nie zatrzymuj się na środku podjazdu”, „tu zachowaj odstęp”, „tu czekamy na resztę grupy” — to nie są sugestie dla ozdoby.
To są rzeczy, które wynikają z doświadczenia.
Na pierwszym wyjeździe bardzo dużo uczysz się właśnie przez obserwację i słuchanie.
4. Podstawowa kondycja
Off-road męczy.
Nawet jeśli jedziesz UTV, gdzie siedzisz wygodniej niż na quadzie, kilka dni jazdy po nierównym terenie potrafi dać w kość.
Dochodzi kurz, słońce, deszcz, wiatr, temperatura, hałas, koncentracja i emocje.
Nie musisz być sportowcem. Ale dobrze, jeśli jesteś gotowy na kilka godzin aktywnego dnia, a nie tylko na przejazd z hotelu do kawiarni.
5. Umiejętność odpuszczania
To bardzo ważne.
Jeżeli nie czujesz jakiegoś fragmentu, powiedz to.
Nie musisz przejechać każdej przeszkody tylko dlatego, że ktoś inny przejechał. Czasem lepiej poprosić o pomoc, wybrać objazd albo przepuścić bardziej doświadczonych.
W off-roadzie nie wygrywa ten, kto najwięcej ryzykuje.
Wygrywa ten, kto wraca z dobrą historią i sprawnym sprzętem.
Czego nie musisz umieć na pierwszej wyprawie?
Nie musisz:
znać każdej techniki jazdy,
samodzielnie planować trasy,
naprawiać każdego elementu pojazdu,
jechać najszybciej w grupie,
przejeżdżać najtrudniejszych odcinków,
mieć najdroższego sprzętu,
znać wszystkich aplikacji GPS,
udawać, że się nie boisz,
wiedzieć wszystkiego od początku.
Pierwsza wyprawa jest właśnie po to, żeby zobaczyć, jak wygląda prawdziwy wyjazd, nauczyć się rytmu jazdy w grupie i sprawdzić siebie w bezpieczniejszym, zorganizowanym formacie.
Nie chodzi o to, żeby pierwszego dnia stać się ekspertem.
Chodzi o to, żeby wrócić mądrzejszym, z większą pewnością i fajnymi wspomnieniami.

Quad, UTV czy motocykl — co jest łatwiejsze na start?
To zależy od osoby i trasy, ale można to uprościć.
Quad
Quad daje dużo frajdy i poczucia kontaktu z terenem. Jest stabilniejszy niż motocykl, ale wymaga aktywnej pracy ciałem.
Na quadzie ważne są:
balans,
pozycja na podjazdach i zjazdach,
rozsądna prędkość,
unikanie gwałtownych manewrów,
świadomość przechyłów.
Dla wielu osób quad jest dobrym pierwszym pojazdem off-road, ale nie wolno traktować go jak zabawki.
UTV / SSV
UTV lub SSV jest wygodniejsze na długich dystansach. Masz pasy, fotele, klatkę, więcej miejsca na bagaż i często większy komfort.
Ale to nie znaczy, że jest bezobsługowe.
UTV jest cięższe, szersze i szybsze. Wymaga wyczucia gabarytów, hamowania, przechyłów i pracy z gazem. Na trudniejszych trasach potrafi dać bardzo dużo emocji.
Dla osób, które jadą z pasażerem albo chcą większego komfortu, UTV może być dobrym wyborem.
Motocykl
Motocykl wymaga najwięcej techniki i pracy ciałem. Na szutrach, kamieniach i błocie trzeba mieć większą pewność jazdy.
Jeśli dopiero zaczynasz, motocyklowa wyprawa off-road może być trudniejsza niż quad albo UTV.
Nie znaczy to, że się nie da. Ale warto uczciwie ocenić swój poziom.
Co może zaskoczyć na pierwszej wyprawie?
Zmęczenie
Najczęściej ludzie nie doceniają zmęczenia.
Pierwszy dzień jest ekscytujący. Drugi też. Trzeciego zaczynasz czuć ręce, plecy, kark, nogi i głowę.
To normalne.
Off-road wymaga ciągłej koncentracji. Nawet jeśli trasa nie jest ekstremalna, nierówności, kurz, zmienna nawierzchnia i jazda w grupie męczą bardziej niż spokojna jazda po asfalcie.
Kurz
Kurz potrafi być większym problemem niż błoto.
Wchodzi wszędzie: w oczy, ubrania, bagaż, filtr powietrza, zamek torby, telefon, interkom i kanapkę na postoju.
Dlatego dobre gogle, komin, buff, zapasowe szkła i rozsądne odstępy w grupie robią dużą różnicę.
Pogoda
Na wyprawie możesz mieć słońce, deszcz, wiatr i chłód jednego dnia.
Dlatego ubranie warstwowe i odzież przeciwdeszczowa są ważniejsze niż modna koszulka na zdjęcia.
Tempo grupy
Nie zawsze będziesz jechał tak, jak sam byś pojechał.
Czasem grupa musi zwolnić. Czasem musi poczekać. Czasem ktoś ma awarię. Czasem ktoś potrzebuje pomocy na podjeździe.
To część wyprawy.
Jeżeli chcesz cały czas jechać sam, swoim tempem i bez oglądania się na innych, zorganizowana wyprawa może nie być dla Ciebie.
To, że trasa się zmienia
W off-roadzie plan może się zmienić.
Droga może być zamknięta. Po deszczu może być nieprzejezdna. Ktoś może zgubić bagaż. Może trzeba będzie zrobić objazd. Może grupa pojedzie wolniej niż zakładano.
To nie jest wada.
To jest normalna część wyprawy.
Jak wygląda jazda w grupie na naszych wyprawach?
Na naszych wyprawach zazwyczaj jest od jednego do trzech organizatorów — zależy to od konkretnego wyjazdu, liczby uczestników, trasy i logistyki.
Nie zawsze cała grupa jedzie jednym zwartym peletonem od rana do wieczora. Bardzo często dzielimy się na mniejsze grupy, szczególnie jeśli uczestnicy mają różne tempo jazdy, różne pojazdy albo różne doświadczenie.
I to jest normalne.
Dzięki temu osoba, która nie ma jeszcze dużego doświadczenia, nie musi jechać na siłę tempem szybszych uczestników. Dużo lepiej podróżować z grupą, która porusza się trochę wolniej, spokojniej i daje większy komfort na trasie.
Off-road ma dawać frajdę, a nie poczucie, że przez cały dzień gonisz kogoś, kto jeździ od lat.
Często jest też tak, że sami uczestnicy naturalnie dobierają się w mniejsze grupy. Ktoś woli spokojniejsze tempo, ktoś lubi jechać bardziej dynamicznie, ktoś jedzie z pasażerem, ktoś ma większy pojazd, ktoś po prostu chce robić więcej zdjęć i częściej się zatrzymywać.
Dla nas ważne jest jedno: nie chcemy, żeby ktoś jechał sam.
Na trasie staramy się pomagać każdemu w potrzebie, oczywiście w miarę naszych możliwości i warunków. Jeśli ktoś ma problem z przejazdem, awarią, zmęczeniem albo trudniejszym fragmentem, grupa nie powinna zostawiać go samego.
Wyprawa off-road to nie tylko trasa. To też ludzie, wzajemna pomoc i odpowiedzialność za siebie nawzajem.

Zasady jazdy w grupie
Na pierwszej wyprawie jazda w grupie może być większym wyzwaniem niż sam teren.
Najważniejsze zasady:
nie wyprzedzaj bez potrzeby,
trzymaj odstęp,
nie jedź w kurzu bez widoczności,
patrz, czy osoba za Tobą jedzie,
nie zatrzymuj się w złym miejscu,
nie blokuj podjazdu,
słuchaj ustaleń z briefingu,
informuj o problemie od razu,
pomagaj innym, jeśli trzeba.
Grupa działa dobrze wtedy, gdy każdy myśli nie tylko o sobie.
Na wyprawie nie jesteś sam — i właśnie o to chodzi. W zależności od wyjazdu jedzie z nami zwykle od jednego do trzech organizatorów, a uczestnicy często dzielą się na mniejsze grupy, żeby tempo było rozsądne i dopasowane do doświadczenia.
Jak wybrać pierwszą wyprawę?
Na pierwszy raz nie wybieraj wyjazdu tylko dlatego, że ma najbardziej spektakularne zdjęcia.
Wybierz taki, który pasuje do Twojego poziomu.
Zwróć uwagę na:
liczbę dni jazdy,
dzienne dystanse,
rodzaj terenu,
poziom trudności,
wysokości i góry,
wymogi sprzętowe,
liczbę uczestników,
tempo grupy,
doświadczenie i legalność organizatora,
możliwość objazdu trudniejszych fragmentów,
to, czy organizator zna Twój poziom przed wyjazdem.
Dobry pierwszy wyjazd powinien być lekko poza strefą komfortu, ale nie tak daleko, żebyś od rana do wieczora walczył o przetrwanie.
Kiedy lepiej wybrać łatwiejszy wyjazd?
Wybierz łatwiejszy wyjazd, jeśli:
to Twój pierwszy kontakt z off-roadem,
nigdy nie jechałeś kilka dni pod rząd,
nie znasz swojego pojazdu,
boisz się podjazdów i zjazdów,
nie jeździłeś w grupie,
masz słabą kondycję,
jedziesz z pasażerem pierwszy raz,
masz nowy sprzęt i nie wiesz, jak się zachowuje,
wracasz po długiej przerwie,
nie lubisz presji i pośpiechu.
To nie jest powód do wstydu.
To jest rozsądny wybór.
Dużo lepiej wrócić z łatwiejszej wyprawy z poczuciem „chcę więcej”, niż z trudniejszej z poczuciem „nigdy więcej”.
Kiedy lepiej jeszcze poczekać?
Czasem warto przełożyć pierwszy większy wyjazd i najpierw zrobić krótszy trening albo lokalną jazdę.
Poczekaj albo wybierz łatwiejszą formę, jeśli:
nie umiesz panować nad pojazdem,
nie masz żadnego sprzętu ochronnego,
Twój pojazd jest niesprawny,
nie masz wymaganych dokumentów,
nie masz ubezpieczenia,
nie jesteś w stanie przejechać kilku godzin dziennie,
masz podejście „jakoś to będzie”,
chcesz jechać tylko po to, żeby udowodnić coś innym.
W off-roadzie „jakoś to będzie” często kończy się kosztami.
Albo stresem.
Albo jednym i drugim.

Jak przygotować się przed pierwszym wyjazdem?
1. Przejedź się wcześniej swoim pojazdem
Nie testuj sprzętu dopiero na wyprawie.
Przed wyjazdem zrób kilka jazd. Sprawdź, jak pojazd hamuje, skręca, reaguje na gaz, jak zachowuje się na szutrze, jak czujesz się na podjazdach i zjazdach.
Musisz wiedzieć, jak działa Twój sprzęt, zanim pojedziesz z grupą na kilka dni.
2. Sprawdź pojazd technicznie
Przed wyjazdem sprawdź:
olej,
płyny,
hamulce,
opony,
ciśnienie,
luzy,
zawieszenie,
filtr powietrza,
akumulator,
pasek, jeśli dotyczy,
światła,
mocowanie bagażu,
wyciągarkę,
podstawowe narzędzia.
Nie zostawiaj tego na ostatni wieczór.
3. Przygotuj ubranie
Na pierwszej wyprawie szybko zobaczysz, że ubranie ma znaczenie.
Minimum to:
kask,
gogle,
rękawice,
odpowiednie buty,
odzież na deszcz,
warstwa cieplejsza,
coś na szyję i kurz,
zapasowa odzież na zmianę.
Nie musisz mieć wszystkiego z najwyższej półki. Ale musisz mieć rzeczy, które chronią i pozwalają normalnie funkcjonować po kilku godzinach jazdy.
4. Naucz się pakować lekko
Początkujący często biorą za dużo.
A potem bagaż przeszkadza, lata po pojeździe, przemaka, obciąża sprzęt i denerwuje na każdym postoju.
Na wyprawę zabierz to, co potrzebne, ale nie pakuj się jak na przeprowadzkę.
Najważniejsze, żeby rzeczy były dobrze zabezpieczone, wodoodporne i stabilnie zamocowane.
5. Powiedz organizatorowi, że to Twój pierwszy wyjazd
To bardzo ważne.
Nie udawaj bardziej doświadczonego, niż jesteś.
Jeżeli organizator wie, że jedziesz pierwszy raz, może lepiej doradzić Ci wybór wyjazdu, przygotowanie, sprzęt i zachowanie na trasie.
Ukrywanie braku doświadczenia nie pomaga nikomu.
Czego najbardziej boją się początkujący?
„Będę najwolniejszy”
Może będziesz.
I co z tego?
Na dobrym wyjeździe nie chodzi o to, żeby każdy jechał takim samym tempem jak najbardziej doświadczona osoba. Tempo powinno być dopasowane do grupy i warunków.
Dużo gorszy od wolnego uczestnika jest uczestnik, który próbuje jechać szybciej, niż umie.
„Zablokuję grupę”
Jeżeli pojedziesz dobrze dobranym wyjazdem i będziesz słuchał wskazówek, nie jest to problem.
Każdy kiedyś zaczynał.
Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś nie mówi o swoich obawach, nie słucha, ryzykuje i nie przyznaje się, że czegoś nie czuje.
„Nie poradzę sobie technicznie”
Niektóre fragmenty mogą być trudniejsze. Ale od tego jest grupa, prowadzący, objazdy i pomoc.
Nie musisz przejechać wszystkiego idealnie.
Masz jechać rozsądnie.
„Nie znam ludzi”
Po pierwszym dniu zwykle już znasz.
Wyprawy off-road mają to do siebie, że ludzie szybko się integrują. Wspólne postoje, kurz, błoto, śmiech, naprawy i wieczorne rozmowy robią swoje.



Najczęstsze błędy początkujących
Najczęstsze błędy to:
zbyt szybka jazda na początku,
za małe odstępy,
panika na podjazdach,
hamowanie w złym momencie,
jazda w kurzu bez widoczności,
złe ustawienie ciała na quadzie,
przeciążony bagaż,
brak przeciwdeszczówki,
brak wody,
niedokręcone mocowania,
niesprawdzony pojazd,
udawanie, że wszystko jest w porządku,
wstyd przed zadawaniem pytań.
Najprostsza rada?
Jedź spokojniej, niż Ci się wydaje, że powinieneś.
Pierwszy dzień nie jest od udowadniania.
Pierwszy dzień jest od wejścia w rytm.
Czy organizator pomaga początkującym?
Dobry organizator powinien pomóc Ci ocenić, czy wyjazd jest dla Ciebie.
Nie chodzi o prowadzenie kursu jazdy od zera na środku wyprawy. To nie jest szkolenie podstawowe dla osoby, która pierwszy raz widzi quada.
Ale jeżeli masz podstawy i wybierzesz odpowiedni wyjazd, organizator powinien:
wyjaśnić charakter trasy,
powiedzieć, czego się spodziewać,
wskazać wymagany sprzęt,
przypomnieć o dokumentach,
omówić zasady jazdy,
reagować na tempo grupy,
pomagać przy trudniejszych miejscach,
proponować objazdy, jeśli są potrzebne,
pilnować bezpieczeństwa.
Na wyprawie nie jesteś sam.
Ale też nie możesz oddać całej odpowiedzialności organizatorowi.
Ty odpowiadasz za swoje decyzje, sprzęt, tempo i zachowanie.
Jak my do tego podchodzimy w Rally Travel?
W Rally Travel nie traktujemy wypraw jako wyścigu ani testu ego.
To ma być przygoda, a nie walka o przetrwanie od pierwszego kilometra.
Dlatego przed wyjazdem ważne jest dla nas, żeby uczestnik wiedział, na co się zapisuje. Inaczej wygląda spokojniejszy wyjazd w Polsce, inaczej dłuższa trasa zagraniczna, inaczej góry, a inaczej wyprawa z większą ilością kilometrów i trudniejszą logistyką.
Nie każdy wyjazd jest dla każdego.
I to jest normalne.
Jeżeli masz mniejsze doświadczenie, lepiej powiedzieć to od razu. Wtedy można dobrać odpowiedni kierunek, poziom i przygotowanie.
W zależności od wyjazdu na trasie jest zazwyczaj od jednego do trzech organizatorów. Przy większych grupach często dzielimy się na mniejsze zespoły, żeby każdy mógł jechać w bardziej komfortowym tempie.
Nie zależy nam na tym, żeby ktoś przez cały dzień gonił szybszą grupę i wracał z poczuciem stresu. Jeśli nie masz dużego doświadczenia, często lepiej jechać z grupą, która porusza się trochę wolniej, spokojniej i daje więcej czasu na reakcję.
Na trasie staramy się pomagać każdemu w potrzebie w miarę naszych możliwości. Off-road to nie tylko jazda, ale też wzajemna pomoc, wspólne decyzje i odpowiedzialność za grupę.
W off-roadzie najgorsze jest udawanie.
Dużo lepszy jest uczestnik, który mówi: „to mój pierwszy taki wyjazd, chcę jechać rozsądnie”, niż ktoś, kto mówi, że wszystko ogarnia, a później ryzykuje na każdym trudniejszym fragmencie.
Czy warto jechać na pierwszą wyprawę?
Tak, jeśli wybierzesz ją mądrze.
Pierwsza wyprawa off-road potrafi zmienić spojrzenie na podróżowanie.
Nagle okazuje się, że droga jest ważniejsza niż samo miejsce. Że najlepsze widoki nie zawsze są przy asfalcie. Że ekipa robi ogromną różnicę. Że zmęczenie po całym dniu jazdy może być jednym z najlepszych uczuć na wyjeździe.
Ale pierwszy wyjazd musi być dobrze dobrany.
Nie za łatwy, żeby nie był nudny.
Nie za trudny, żeby nie zniechęcił.
Najlepiej taki, po którym wracasz zmęczony, zakurzony i z myślą: „dobra, kiedy następny?”. :)
Autor artykułu
Justyna
Zespół Rally Travel
W świecie off-roadu liczy się dla mnie jedno: wybieranie tras poza utartym szlakiem i czysta wolność, jaką dają bezdroża. Uwielbiam wyprawy organizowane na własną rękę, bo to one gwarantują najbardziej autentyczne przeżycia. W Rally Travel łączę miłość do podróży z fascynacją nowoczesnymi technologiami. Razem z Teamem Rally Travel dbam o to, by zaplecze Twojego wyjazdu było dopięte na ostatni guzik - dzięki temu Ty możesz odpalić silnik i cieszyć się czystą przygodą, nie martwiąc się o formalności.




